Jazda po alkoholu mogła zakończyć się tragedią. Na drodze krajowej nr 62 w rejonie Miączynka 40-letnia kobieta kierująca Mazdą nie była w stanie utrzymać prostego toru jazdy i poruszała się całą szerokością jezdni. Badanie wykazało, że miała w organizmie ponad 2 promile alkoholu. Interwencja była możliwa dzięki reakcji świadka, który przez kilka kilometrów obserwował pojazd i powiadomił policję.
Świadek jechał za nią kilka kilometrów
We wtorek, 17 lutego około godziny 23:00 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Płońsku skierował patrol z Posterunku Policji w Czerwińsku nad Wisłą na DK62. Zgłoszenie dotyczyło kierującej, która mogła znajdować się pod wpływem alkoholu i stwarzać zagrożenie w ruchu drogowym.
– Zgłaszający poinformował, że osobowa Mazda poruszała się całą szerokością jezdni, przekraczała linię oddzielającą pasy ruchu i nie utrzymywała właściwego toru jazdy – przekazuje nadkom. Kinga Drężek-Zmysłowska.
– Mężczyzna przez kilka kilometrów miał pojazd w zasięgu wzroku i czekał na przyjazd patrolu – dodaje rzeczniczka.
Ponad 2 promile i brak uprawnień
Policjanci zastali Mazdę zatrzymaną na środku drogi. Za kierownicą siedziała 40-letnia mieszkanka powiatu nowodworskiego. W samochodzie znajdowała się również 49-letnia pasażerka z tego samego powiatu.
– Badanie alkomatem wykazało, że kierująca miała w organizmie ponad dwa promile alkoholu. Dodatkowo ustalono, że nie posiadała uprawnień do kierowania pojazdami kategorii B – informuje nadkom. Kinga Drężek-Zmysłowska.
Samochód został odholowany na parking strzeżony, a 40-latka trafiła do policyjnego aresztu.
Sprawa trafi do sądu
– Kobieta odpowie za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz za jazdę bez wymaganych uprawnień. Za pierwsze z tych przestępstw grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów – podkreśla nadkom. Kinga Drężek-Zmysłowska.

mat












Odpowiedz