Na jednej z ulic Pułtuska doszło do groźnego zdarzenia drogowego z udziałem radiowozu. 28-letni kierowca BMW stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na przeciwległy pas ruchu i omal nie doprowadził do czołowego zderzenia z policyjnym autem. Funkcjonariusze, aby uniknąć tragedii, musieli zjechać na chodnik. Chwilę później mężczyzna dachował w przydrożnym rowie.
Radiowóz zmuszony do gwałtownego manewru
Do zdarzenia doszło 12 lutego po godzinie 15. Policjanci ogniwa patrolowo-interwencyjnego zauważyli pojazd, którego kierowca nagle stracił panowanie nad autem. Samochód zjechał na pobocze, a następnie wjechał na pas, którym poruszał się radiowóz.
– Kierujący BMW wjechał na przeciwległy pas ruchu, stwarzając realne zagrożenie czołowego zderzenia z radiowozem. Funkcjonariusze musieli gwałtownie zjechać na chodnik, aby uniknąć kolizji – informuje asp. Magdalena Bielińska z Komendy Powiatowej Policji w Pułtusku.
Kierowca BMW odbił kierownicą, wrócił na swój pas, po czym zjechał do rowu, uderzył w przepust i dachował.
Podejrzenie jazdy pod wpływem alkoholu
Policjanci natychmiast powiadomili dyżurnego i przystąpili do udzielania pierwszej pomocy 28-latkowi. Mężczyzna był przytomny, doznał urazu głowy i skarżył się na ból pleców.
– Od kierowcy wyczuwalna była silna woń alkoholu, a kontakt z nim był utrudniony z uwagi na bełkotliwą mowę – przekazała asp. Magdalena Bielińska.
Na miejsce przybył zespół ratownictwa medycznego, który przetransportował mieszkańca Pułtuska do szpitala. W placówce pobrano mu krew do badań toksykologicznych.
Prawo jazdy zatrzymane, sprawa trafi do sądu
– Funkcjonariusze elektronicznie zatrzymali kierującemu prawo jazdy z uwagi na uzasadnione podejrzenie kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. O dalszych konsekwencjach zdecyduje sąd – poinformowała asp. Magdalena Bielińska.
Pojazd został zabezpieczony i odholowany na policyjny parking. Policjantom biorącym udział w zdarzeniu nic się nie stało.


mat












1 komentarz