29-letni Aleksander G. usłyszał zarzuty zabójstwa swoich dziadków ze szczególnym okrucieństwem. Do tragedii doszło w środę w jednym z domów w Raciążu (powiat płoński). Podejrzany przyznał się do winy. Prokuratura skierowała do sądu wniosek o jego tymczasowe aresztowanie. Grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Zarzut podwójnego zabójstwa
Z dotychczasowych ustaleń śledczych wynika, że 29-latek miał zaatakować swoich dziadków przy użyciu siekiery i maczety. Ciało starszego mężczyzny odnaleziono w piwnicy domu. Zwłoki były częściowo rozczłonkowane i ukryte.
Według informacji przekazanych przez policję, to sam podejrzany powiadomił służby o tym, co się stało. Po przyjeździe patrolu został zatrzymany.
Obszerne wyjaśnienia podejrzanego
Mężczyzna przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia.
– Aleksander G. złożył bardzo obszerne wyjaśnienia, które trwały blisko 4 godziny. Przyznał się do popełnienia tych czynów. Złożone przez niego wyjaśnienia w dużej mierze potwierdzają się z zgromadzonym już materiałem dowodowym – poinformował prokurator Bartosz Maliszewski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Płocku.
Prokuratura Rejonowa w Płońsku skierowała do sądu wniosek o zastosowanie wobec 29-latka tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.
Wątek rodzinny w tle
Podczas przesłuchania Aleksander G. miał powoływać się na zły stan psychiczny. Twierdził również, że dziadkowie zmuszali go do utrzymywania kontaktów z jego ojcem oraz obwiniali go o śmierć matki.
Kilka lat temu w tej samej rodzinie doszło do innej tragedii. Ojciec podejrzanego zabił jego matkę, a następnie podpalił samochód z jej ciałem.




mat












Odpowiedz